Bycie w ramionach Killiana przyniosło mi poczucie spokoju. Poczułam nawet to mrowienie, którego nie czułam kilka tygodni temu. To legendarne mrowienie, które przebiega przez ciało, rzuca na kolana i daje wysoką dawkę czystej przyjemności. Bycie w ramionach swojego partnera miało pewne zalety.
W tamtej chwili wszystko wydawało się właściwe. Ale potem, gdy tego samego dnia leżałam w łóżku, nigdy wcz
















