Rozdział trzydziesty dziewiąty: "Czy ty, Elaro Seraphine Sterling, przyjmujesz moje przeprosiny i akceptujesz mnie, Killiana Dominica Vance'a, jako swojego przeznaczonego?"
Złożyłam obie dłonie w dłoniach Killiana. Jego wielkie dłonie pochłonęły moje, a ja poczułam się przy nim taka maleńka.
Nagle ogarnęła mnie nieśmiałość. To, cokolwiek właśnie robiliśmy, miało przypieczętować mnie jako przeznacz
















