— Ma na imię Killian — szepnęłam, wpatrując się w sufit siłowni. Moje ubranie było wilgotne od intensywnego treningu i lepiło się do skóry. Było to bardzo niekomfortowe, a moje nerwy były napięte po tym, co działo się między nami przed chwilą.
— Słucham? — zapytał Kaelen, odwracając głowę w moją stronę.
Czułam jego wzrok na boku czaszki, ale nie miałam siły, by spojrzeć mu w oczy i powiedzieć coś,
















