Rozdział ósmy: „Gdybym wiedział, że tu pracujesz, przyszedłbym wcześniej”.
Minęły dwa tygodnie od urodzin Killiana i wszystko wróciło do normy.
Killian wrócił do swoich zwyczajów – obmacywania i sypiania ze wszystkim, co chodzi i posiada pochwę. Przysięgam, ma nienasycony apetyt.
Ignorował mnie. Nie miałam pojęcia dlaczego. Wcześniej po prostu nie zauważał mojego istnienia, ale teraz mnie unikał.
















