Sen z Boginią Księżyca tylko utwierdził mnie w postanowieniu, by zadzwonić do Killiana. Kiedy więc wstałam i się odświeżyłam, dotrzymałam danej sobie obietnicy.
Nie będę owijać w bawełnę – to była potwornie trudna decyzja. Siedziałam na zaścielonym łóżku z telefonem w dłoni, kwestionując swój wybór i zastanawiając się nad potencjalnymi skutkami tej rozmowy.
To mogło skończyć się dwojako: moje serc
















