Rozdział trzydziesty szósty: Jak to będzie, gdy on przyjmie mnie jako swoją partnerkę i jak to będzie, gdy w końcu mnie naznaczy?
Powiedz coś. Cokolwiek.
— Więc to było, em… — zaczął Killian.
— Okropne. — Ukryłam twarz w dłoniach i jęknęłam.
Killian zachichotał, za co skarciłam go spojrzeniem.
— No, może nie okropne. Siedzisz tu ze mną, prawda?! I to za pozwoleniem twojego taty. — Killian zerknął
















