Twarz Selene znów pobladła.
To, co powiedziała, było oczywistą wymówką! Czy Leander nie mógł się tego domyślić?
Poza tym była ubrana w obcisłą sukienkę i wysokie obcasy. Nie było mowy, żeby grała w zbijaka na zakurzonym polu z tymi żołnierzami!
Wyglądałaby jak kompletna idiotka!
– Nie – Selene wymusiła uśmiech. – Nie, dziękuję...
– Przydałaby nam się jeszcze jedna osoba w drużynie. – wtrącił Krixu
















