Żołnierze Alarica wdarli się na teren placówki i opanowali wszystkich strażników. Robotnicy w obozie drżeli ze strachu.
Rowena szybko podeszła do tych ludzi, by ich uspokoić.
Maeva wciąż nie mogła pojąć tego, co mówiła Lyra. — Ale skąd wiedzieliście, gdzie jest moja rodzina...?
Alaric podszedł bliżej i odpowiedział w imieniu Lyry: — Lyra domyśliła się, że Belial musi mieć na ciebie jakiegoś haka,
















