Słysząc propozycję Lyry, Orion nie mógł powstrzymać się od śmiechu.
– Chcesz się ze mną mierzyć jeden na jednego?
Orion wystąpił naprzód, strzelając kłykciami. Na jego ustach igrał arogancki uśmiech.
– Zapomniałaś, jak obijałem cię jak worek ziemniaków, kiedy byliśmy mali? Tęsknisz za tymi wszystkimi siniakami i ranami, mała Lyro? – drażnił się.
Lyra lekko rozciągnęła szyję i uniosła pięści, przyj
















