Lyra była całkowicie wstrząśnięta.
Wpatrywała się w pierścionek z trawy na jego dłoni przez długą chwilę, zanim wykrztusiła jedno słowo:
– ...Co?
– Wiem, że to nagłe. I pewnie jesteś przerażona...
– Nie przerażona. Zszokowana!
Lyra gwałtownie zamachała rękami.
– Po prostu... Boże! Co ty sobie myślałeś? To nasza pierwsza randka i dopiero drugi raz, kiedy się widzimy... A ty tak po prostu się oświad
















