Tłum jeszcze nie do końca się rozszedł.
Wiele osób usłyszało oskarżenie Hestii. Zatrzymywali się w miejscu i odwracali głowy.
Lyra nie była w nastroju do kłótni. Posłała im chłodne spojrzenie i odwróciła się, odchodząc pospiesznym krokiem.
– Zatrzymajcie ją! Ta oszustka ucieka! – wrzasnęła Hestia.
Julian rzucił się w stronę Lyry, wyciągając ramię, by chwycić ją za bark. Lyra zrzuciła z siebie jego
















