– Alaric!!!
Lyra krzyknęła rozpaczliwie.
Jej głos drżał, gdy dopadła do Alarika.
Pragnęła, by to wszystko było tylko koszmarem, by Vivienne nigdy jej nie zaatakowała, a Alaric nie odepchnął jej, przyjmując cios na siebie.
Ale to była prawda.
Sztylet wciąż tkwił głęboko w ciele Alarika.
Krew wypływała z rany, barwiąc jego białą koszulę na czerwono.
Alaric chwycił rękojeść sztyletu i zachwiał się na
















