Ostatnim razem, gdy Lyra była w biurze Alarika, przed drzwiami na zewnątrz nie było żadnych strażników.
Weszła wtedy i zastała siostrę Beliala, Sonyę, obłapiającą Alarika.
Dziś wieczorem, gdy dotarła do gabinetu, znów natknęła się na Sonyę.
Tyle że tym razem Sonya została zatrzymana przed drzwiami.
Dwóch strażników zagrodziło jej drogę, a ona płakała udręczonym głosem: – Proszę… po prostu dajcie m
















