Obie pokojówki wyglądały na przerażone.
— Gammo Lyro, o czym ty mówisz? Skąd miałybyśmy wiedzieć, co stało się pannie Maevie? — powiedziała sztywno jedna z nich.
— Słyszałam, co mówiłyście wcześniej. I proszę, nie bójcie się. Nie zamierzam na was skarżyć. Wręcz przeciwnie, jestem tu, by pomóc, więc możecie mi całkowicie zaufać.
Lyra powiedziała to, by uśpić ich czujność.
Ale pokojówki zdawały się
















