Punkt widzenia Ashlynn
Zgromadziliśmy się wokół ogromnego stołu w jadalni Alphy. Minęło sporo czasu, odkąd jadłam tu duży, rodzinny posiłek. Rozejrzałam się po wszystkich znajomych twarzach, a także tych nowych. Dawson siedział obok mnie, jego ramię było zarzucone na oparcie mojego krzesła w zaborczym geście. Prowadził cichą rozmowę z Codym, który siedział dokładnie naprzeciwko niego, z moim małym
















