Cody
Otworzyłem w swoim życiu jeden czy dwa zamki, ale nie wtedy, gdy pręty były pokryte srebrem. Pracowałem pilnie nad zamkiem, starając się nie dotykać krat. Hałas budził inne śpiące wilki, które teraz skomlały wokół mnie. Było to zarówno przygnębiające, jak i irytujące, gdy próbowałem się skoncentrować. Po około trzydziestu minutach udało mi się otworzyć klatkę z wilczycą. Wyjąłem ją i wyniosłe
















