Punkt widzenia Shawny
Gdy wsiadaliśmy do samochodu, który miał nas zabrać na lotnisko, zatrzymałam się i odsłoniłam szyję przed Alphą Jamesem.
— Dziękuję, Alpho, za pozwolenie mi na udział w biegu w Watasze Samotnego Wilka.
Alpha James skinął głową i dał mi znak, żebym wsiadła do samochodu.
— Jestem pewien, że będziesz czuła się tam bezpiecznie, skoro jest tam Ashlynn. Bardzo ci pomogła, prawda?
—
















