Ashlynn
Tydzień był długi, ale w końcu skończyliśmy z hodowlą i sortowaniem bydła. Przynajmniej na razie. Był piątek i wszyscy skończyliśmy pracę przed jedenastą rano. Dałam moim technikom wolne na resztę dnia. Umówiłam się w mieście, by wreszcie podciąć włosy. Mama jechała ze mną – małe babskie popołudnie. Planowałyśmy zjeść lunch, potem pójść do salonu, a może na zakupy. Szczerze mówiąc, nie pam
















