Carolyn
Szykowałam dziecko do wyjścia na grilla. Miał zaledwie kilka tygodni i był prawdopodobnie najsłodszą istotą, jaką kiedykolwiek widziałam na oczy. Miał moje niebieskie oczy, ale jaśniejsze włosy Cody'ego i jego mały dołeczek w brodzie. Widzieliśmy jego małe dołeczki za każdym razem, gdy obdarzał nas swoimi niemowlęcymi uśmiechami, co Carolyn uparcie nazywała po prostu gazami. Powtarzała mi
















