Ashlynn
Jestem zmęczona. Wykończona to lepsze słowo. Kiedy Mama się budzi, mówię jej, żeby przemieniła się z powrotem i ubrała, żebyśmy mogły pójść porządnie się wyspać. Mam spotkanie z Codym o dziesiątej i nie chcę zasypiać w jego obecności. Mama wygląda okropnie. Popiskiwała przez większość nocy. Pytam, jak się czuje, a ona tylko wzrusza ramionami. – No weź, Mamo, potrzebuję czegoś więcej. Nie m
















