Gdy wróciliśmy, wszyscy oprócz dwóch zdziczałych wilków zostali uwolnieni z klatek. Cody używał łomu, próbując rozerwać srebrne łańcuchy, którymi mężczyzna był przykuty do ściany. Wyglądało na to, że uwolnił jedną rękę, ale zmagał się z drugą szeklą. Podszedłem do niego i zaproponowałem, że jeśli ją podważymy i obaj przyłożymy siłę do pręta, może uda nam się ją złamać. Zgodził się i wzięliśmy się
















