Punkt widzenia Shawny
Podążałyśmy za Dawsonem między drzewami. Szliśmy przez krótki czas, może pół mili. Podszedł do czegoś, co wyglądało na skalną ścianę pokrytą zaroślami, i wślizgnął się między dwa krzewy. Usłyszałyśmy trzask zamka i otwieranie drzwi. Dźwięk wypełnił powietrze hałasem, jakby zawiasy były nieco zardzewiałe. Michael położył dłoń na moim ramieniu.
– Jestem tuż obok, jeśli będziesz
















