Następnego dnia Natalie obudziło pukanie do drzwi.
– Kto tam? – zawołała.
– Natalie, to ja i Sophia. – Właścicielem głosu był Franklin. – Nie śpisz? Możemy wejść? – zapytał.
– Jasne!
W chwili, gdy Franklin naciskał klamkę, Natalie nagle przypomniała sobie o hiperrealistycznej masce, którą zostawiła w łazience. Pospiesznie poszła ją zabrać i założyć.
Bliźniaki powitały ją, gdy tylko wyszła z łazien
















