logo

beletrystyka

Obietnica szczęścia

Obietnica szczęścia

Autor: Anya Moreau

Rozdział 16 Prześladujesz mnie
Autor: Anya Moreau
15 sty 2026
Rysy twarzy Samuela były nieskazitelne, jakby zostały wyrzeźbione dłutem samego Boga. W połączeniu z jego silną i imponującą aurą sprawiał wrażenie kogoś, kogo większość ludzi z trudem mogłaby zignorować. Natalie zacisnęła usta. <i>Kiedy poznałam Samuela, miałam na sobie tę hiperrealistyczną maskę i wyglądałam zupełnie inaczej niż teraz. Poza tym jestem osłonięta okularami przeciwsłonecznymi, maseczką i czapką. Nie ma mowy, żeby mnie rozpoznał, prawda?</i> Gdy wzrok Samuela prześlizgnął się po niej, kontynuowała rytmiczne stukanie palcami, utrzymując niewzruszone spojrzenie ukryte za ciemnymi szkłami. Zaraz po odebraniu kawy odwróciła się, by opuścić lokal. Niestety, zanim dotarła do drzwi, deszcz tylko przybrał na sile. Zamierzając przeczekać ulewę, znalazła nie rzucające się w oczy miejsce w rogu kawiarni i usiadła. Wtedy telefon w jej torebce zaczął wibrować. Gdy tylko odebrała połączenie, rozległ się wyniosły, a zarazem uroczy głos Franklina: – Kobieto, ostatnim razem mój tatuś stanął między nami. Tak naprawdę wcale się ciebie nie czepiał. Prawdę mówiąc, jest mizoginem. Kiedy kobieta zbliża się do niego, staje się bardzo humorzasty. Natalie zaniemówiła. <i>Ten dzieciak fatalnie dobiera momenty na narzekanie na ojca. Dlaczego wybrał chwilę, gdy jego ojciec jest w tej samej kawiarni co ja? Jeśli włączę teraz głośnik, Samuel na pewno surowo go ukarze w domu.</i> – Dlaczego nic nie mówisz? Zapomniałaś, kim jestem? – Jak to możliwe? Jesteś Franklin. – Dlaczego nie nazywasz mnie panem Franklinem? – zapytał chłopiec. – Czy życzysz sobie, abym nazywała cię panem Franklinem? – Wszyscy inni muszą nazywać mnie panem Franklinem, ale ty nie musisz. Tylko tobie daję ten przywilej. Inne kobiety mogą o tym jedynie pomarzyć – oświadczył Franklin zadziornie. Natalie niemal wybuchnęła śmiechem. <i>Tsk, tsk. Rzeczywiście, to syn Samuela. Całkowicie odziedziczył dominującą osobowość po ojcu.</i> – Powodem, dla którego dziś do ciebie dzwonię, nie są tylko przeprosiny w imieniu mojego trudnego tatusia. Chodzi głównie o to, że Sophia za tobą tęskni. Możesz z nią porozmawiać? Jest tuż obok. Natalie nie mogła przestać się uśmiechać na myśl o uroczej Sophii. Jednak po chwili intensywnego myślenia nadal nie wiedziała, co powiedzieć, więc rzekła tylko to, co zwykle powtarzała Xavianowi i Claytonowi. – Nie używajcie urządzeń elektronicznych zbyt długo, bo to szkodzi oczom. Pamiętajcie o przerwach w trakcie ich używania. Pijcie dużo mleka i jedzcie dużo jajek. Nie możecie jeść tylko mięsa, bo nie lubicie warzyw. Myjcie zęby dokładnie. Nie jedzcie zbyt wielu słodyczy przed snem, bo zęby wam się zepsują. Zamilkła na moment, by pomyśleć, po czym dodała: – Jeśli będziecie za mną tęsknić, możecie zadzwonić do mnie osobiście. Nie musicie dzwonić przez brata. Jeśli stukniecie w telefon trzy razy, będę wiedziała, że to wy dzwonicie. Natalie nie była zbyt współczującą osobą, ale w przypadku Franklina i Sophii sprawa wyglądała inaczej. Jej uwielbienie dla nich było porównywalne z tym, co czuła do Claytona i Xaviana, do tego stopnia, że sama była tym zaskoczona. Po rozmowie telefonicznej ogarnęło ją ciepłe i błogie uczucie. Jednak właśnie w chwili, gdy miała wziąć łyk kawy, wielka i szorstka dłoń chwyciła jej nadgarstek, wyciągając ją prosto z siedzenia. Serce jej zamarło, gdy napotkała posępne spojrzenie mężczyzny. <i>Samuel?</i> Czuła na sobie jego lodowaty i pozbawiony emocji wzrok nawet przez okulary przeciwsłoneczne. – Z kim rozmawiałaś? – zapytał, patrząc na nią z góry. <i>Nie ma mowy, żeby słyszał moją rozmowę z Franklinem i Sophią.</i> – Rozmawiałam z moimi dziećmi. Coś nie tak? – Dlaczego tu jesteś? Zaskoczona i zdezorientowana pytaniem Samuela, Natalie nawet nie zauważyła, że zdjął jej czapkę, a jej bujne, długie włosy spłynęły falami na plecy. Podświadomie próbowała zakryć głowę, ale on wykorzystał tę okazję, by zdjąć jej okulary i maseczkę. Natychmiast ukazała mu się oszałamiająca twarz pokryta warstwą lekkiego makijażu.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 16 Prześladujesz mnie – Obietnica szczęścia | Czytaj powieści online na beletrystyka