Natalie wyszła z domu i dostrzegła samochód zaparkowany pod latarnią.
Żółte światło latarni wydłużało i tak już długą sylwetkę mężczyzny.
Sam widok jego pleców wystarczyłby, by ludzie uznali go za przystojnego dżentelmena, i Natalie nie była tu wyjątkiem. Patrzyła na tę postać, pogrążona w zamyśleniu.
Słysząc odgłos kroków na schodach, Samuel powoli się odwrócił i utkwił w niej wzrok.
Ponieważ Nat
















