Sophia nadęła policzki, dmuchając na ranę Samuela.
Następnie podniosła twarz i spojrzała na Samuela oczami pełnymi łez.
– Boli...
– Nie boli. Zmartwiłem cię.
Samuel wziął Sophię na ręce i delikatnie pogłaskał ją po włosach.
Ciało Sophii było niezwykle miękkie. Objęła Samuela za szyję i przytuliła go z troską.
<i>Sophia jest tak bardzo podobna do tamtej kobiety. Ale dlaczego tamta kobieta nie chce
















