Natalie spojrzała na Samuela zapłakanymi oczami.
Nie miała nawet okazji otrzeć łez, zanim zaczęły spływać po jej policzkach, a jedną z rzeczy, których Natalie nie znosiła, było okazywanie słabości innym, zwłaszcza jeśli tą osobą był Samuel.
– To nie twoja sprawa – powiedziała, rzucając mu chłodne spojrzenie, po czym wyrwała mu rękę.
Natalie w zasadzie wybiegła z przedszkola.
Przez te wszystkie lat
















