logo

beletrystyka

Obietnica szczęścia

Obietnica szczęścia

Autor: Anya Moreau

Rozdział 9 Wciągnięty do Hummera
Autor: Anya Moreau
18 sty 2026
Następnego popołudnia w sali konferencyjnej panowała całkowita cisza. Wszyscy byli bezradni. John Williams, policjant prowadzący sprawę, zaczął zbierać dokumenty rozrzucone na stole. – Jeśli nie ma nic więcej do dodania, spotkanie jest zakończone. Na dzisiejszy wieczór sprawdźcie listę dziewcząt, które zaginęły w ostatnim czasie. Musimy potwierdzić jej tożsamość. Właśnie wtedy, gdy wszyscy ziewali i szykowali się do powrotu do pracy, ktoś w kącie powoli wstał. – Mam pytanie. Natalie trzymała jedną rękę w kieszeni białego fartucha, a wokół niej roztaczała się aura całkowitego spokoju. Wszyscy koledzy odwrócili się, by spojrzeć na nią z zaskoczeniem, i nie mogli powstrzymać się od szeptów. – To nowa twarz. Nigdy wcześniej jej nie widziałem. Czy to nowa koroner? – Czy wszyscy świeżo upieczeni absolwenci są teraz tak śmiali? Nawet starsi, doświadczeni ludzie nie mają tu nic do dodania. Co ten smarkacz może mieć do powiedzenia? – Chętnie się dowiem, co dokładnie chodzi jej po głowie. Effie i Brandon spojrzeli na siebie, porozumiewając się minami. Uważali za absurdalne, że wszyscy traktują Natalie jak jakąś nowicjuszkę. Nie mogli się doczekać, aż Natalie utrze im nosa. Tymczasem Natalie w ogóle nie przejmowała się tym, co mówią inni. Podeszła do Johna i schyliła się, by podnieść z ziemi jakąś brudną kartkę, na której odciśnięty był ślad buta. – Oprócz raportu z autopsji zapisałam też ręcznie kilka informacji. Wygląda jednak na to, że potraktowano je jak śmieci – skomentowała. Jej głos nie był donośny, ale każde słowo, które wypowiedziała, brzmiało stanowczo. Co więcej, jej spojrzenie było wystarczająco ostre, by przeszyć serce na wylot. John poczuł się dość niezręcznie, ale odpowiedział: – Daj mi to. Rzucę okiem. – Biorąc pod uwagę, że potraktowałeś to jak makulaturę, jestem prawie pewna, że zrobisz to samo ponownie. – Natalie strzepnęła brud z papieru. – Raport z autopsji nie zawiera tylko czasu zgonu ofiary i informacji o DNA. Zszyłam już ciała dwóch ofiar. Mimo że ich twarze są zniekształcone nie do poznania, charakterystyczne znaki na ich ciałach mówią mi, że były zamężne i w dobrej sytuacji finansowej. Regularnie korzystały z zabiegów kosmetycznych – wyjaśniła Natalie. – Biorąc to wszystko pod uwagę, na liście nazwisk są tylko trzy osoby, które pasują do profilu. Gdy uwzględni się wiek ofiar, lista zawęża się do dwóch: Lisy Moore i Jean Gray. Możecie wezwać członków rodzin tych dwóch kobiet na testy DNA. Wydział śledczy musi pracować ciężej i znaleźć trzecią zaginioną kobietę, zanim stanie się jej coś złego – podkreśliła, kontynuując: – Kimkolwiek jest ten przestępca, wykonuje czyste cięcia. Nie ma w sobie za grosz współczucia, a do tego jest seryjnym mordercą – typowy socjopata. Jeśli się nie pospieszymy i nie wykorzystamy szansy, by wsadzić go za kratki, jeszcze więcej kobiet znajdzie się w niebezpieczeństwie. Natalie spokojnie położyła dokument przed Johnem, który szybko go przebiegł wzrokiem. Zdał sobie sprawę, że wszystko, co powiedziała, było prawdą, i to imponujące, jak zawęziła listę z setek osób do zaledwie dwóch kobiet. – Nie miałam czasu przedstawić się wszystkim z powodu tej sprawy, więc zrobię to teraz. Jestem Natalie Nichols, specjalnie powołany koroner Wydziału Poważnych Przestępstw. Liczę na owocną współpracę z wami wszystkimi – przywitała się ze spokojnym spojrzeniem. Ludzie w sali konferencyjnej wybuchnęli wrzawą. – Myślałem, że koronerem będzie jakaś czterdziestoletnia pani, a nie ktoś tak młody. – Czekaj, czy to nie oznacza, że nie musimy szukać każdej pojedynczej osoby z listy? – Ona jest naszym wybawieniem! Natalie nie zwracała uwagi na ich pochwały. – To wszystko, co mam do powiedzenia, więc teraz się oddalę. Mam nadzieję, że wszyscy będziecie nadal dawać z siebie wszystko, żebym nie musiała często pracować po godzinach. Na jej twarz wkradł się ledwo dostrzegalny uśmiech. Wszyscy koledzy patrzyli z podziwem, jak wychodzi. Oszołomiła ich do głębi. Fakt, że miała zaledwie dwadzieścia kilka lat, nie miał znaczenia. W Wydziale Poważnych Przestępstw nie było nikogo, kto dorównywałby jej poziomem spostrzegawczości. Zaoszczędziła wszystkim wielu nocy intensywnego śledztwa. Tymczasem w szatni Natalie właśnie zdjęła biały fartuch, gdy odebrała telefon od Xaviana. – Czy jesteś tak zajęta, że zapomniałaś o mnie, mamusiu? – zapytał Xavian. Mimo narzekania, w jego tonie nie było cienia pretensji. Zamiast tego brzmiał po prostu czule. – Nieważne. Możesz zapomnieć o mnie, ale nie zapomnij zjeść czegoś porządnego i odpocząć. Zrobiłem dla ciebie zupę grzybową. Będziesz mogła zjeść trochę, jak wrócisz. Natalie nie mogła się powstrzymać i przesłała całusa do telefonu, wyobrażając sobie Xaviana gotującego dla niej. – Kocham cię bardzo, Skarbie. – Ja ciebie też kocham, mamusiu. Po przekazaniu Natalie jeszcze kilku rzeczy, Xavian niechętnie się rozłączył. – Szefowo, słyszałam, jak mówiłaś do kogoś „Skarbie” przez telefon przed chwilą. Czy to był twój chłopak? – Effie nie mogła powstrzymać ciekawości. <i>Chłopak?</i> Natalie zachichotała i poklepała Effie po ramieniu. – Wiesz, Effie, jest całkiem sporo osób, do których mówię „Skarbie”. Jej słowa wprawiły Effie w osłupienie. Odniosła wrażenie, że Natalie ma kilku utrzymanków poza Samuelem, który zamówił dla niej jedzenie. W międzyczasie Natalie zeszła na dół i opuściła budynek Wydziału Poważnych Przestępstw. Jednak zrobiła zaledwie kilka kroków na zewnątrz, gdy obok niej zatrzymał się lśniący Hummer. Drzwi otworzyły się gwałtownie. Zanim Natalie zdążyła zobaczyć, kto wysiadł, została wciągnięta na tylne siedzenie.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 9 Wciągnięty do Hummera – Obietnica szczęścia | Czytaj powieści online na beletrystyka