logo

beletrystyka

Obietnica szczęścia

Obietnica szczęścia

Autor: Anya Moreau

Rozdział 15 Odejście bez maski
Autor: Anya Moreau
14 sty 2026
– Natalie Nichols? Yara była całkowicie wstrząśnięta odpowiedzią Gavina, a jej rysy wykrzywiły się ohydnie. „Czy ona nie zginęła pięć lat temu, zabita w pożarze, który zaplanowałam? Jak może żyć?”. Strach zalał ją niczym fala, tak potężna, że poczuła, jakby tonęła. „Nie, to niemożliwe! Niemożliwe!”. W chwili, gdy miała się udusić, zrobiła wszystko, by odzyskać głos. Nie był on już jednak tak słodki jak wcześniej. – Gavin... Ciekawa jestem, jaki typ osoby spodobał się Franklinowi i Sophii. Czy możesz opisać, jak wygląda ta kobieta? Gavin pomyślał chwilę, zanim odpowiedział: – Ta panna Nichols wygląda dość przeciętnie. Wydaje się mieć około dwudziestu czterech lub dwudziestu pięciu lat, około stu sześćdziesięciu pięciu centymetrów wzrostu. Jej rysy, poza oczami, są bardzo pospolite. Myślę, że spędza dużo czasu na słońcu, bo ma na twarzy mnóstwo piegów. Słysząc to, Yara odetchnęła z ulgą i roześmiała się. „Natalie i ja jesteśmy jednojajowymi bliźniaczkami. Chociaż nasze rysy są prawie takie same, ona wciąż jest ode mnie odrobinę ładniejsza. Jednak według Gavina ta Natalie ma piegi na całej twarzy. Zatem to na pewno nie moja siostra”. Po odłożeniu słuchawki zakręciła kieliszkiem wina w dłoniach, a w jej oczach pojawił się złośliwy błysk. „To ja spaliłam ją na śmierć lata temu. Jakim cudem miałaby teraz powrócić? To czysty przypadek, że ta brzydka kobieta nosi imię Natalie”. Szofer rodziny Bowersów odwiózł Natalie do domu. Rozejrzała się po swoim wynajmowanym mieszkaniu o powierzchni stu dwudziestu metrów kwadratowych. „Mój nowy dom jest taki nędzny w porównaniu z ekstrawagancką rezydencją Bowersów”. Słysząc kroki Natalie, Xavian wyszedł ze swojego pokoju. – Mamusiu, podgrzeję ci zupę. Po krótkiej chwili postawił przed nią miskę zupy grzybowej. – Mamusiu, zjedz trochę zupy grzybowej. Dodałem ekstra ser i trochę kurczaka, tak jak lubisz. Zarówno ciało, jak i serce Natalie rozgrzały się, gdy siorbała zupę. Choć Xavian nie gotował tak dobrze, jak prywatni kucharze rodziny Bowersów, wolała zupę przyrządzoną przez syna. W mgnieniu oka przełknęła wszystko, nie zostawiając w misce ani kropli. Jednak Xavian nie spieszył się ze sprzątaniem ze stołu i zamiast tego podał Natalie swój telefon. – Mamusiu, Clayton dołączył ostatnio do ekipy filmowej. Tym razem zagra syna królowej. Kiedy zobaczył aktorkę, która ma grać królową, był praktycznie osłupiały. Ona wygląda prawie tak samo jak ty, chociaż ty nosisz się lepiej od niej. Clayton nie powiedział aktorce, że wyglądasz jak ona, ale poprosił mnie, żebym zapytał cię, czy jesteś z nią spokrewniona. Po tych słowach Xavian przybliżył zdjęcie całej obsady, zatrzymując się na twarzy pewnej kobiety. Natalie rozpoznała ją natychmiast, jednym spojrzeniem. To była Yara. Przez te wszystkie lata chowała urazę głęboko w sercu i próbowała żyć szczęśliwie, ale nikt nie potrafił zrozumieć jej bólu i nieszczęścia. Każdej nocy w jej umyśle odtwarzały się sceny, w których Yara porywa jej dzieci i podpala dom. Na wspomnienie tamtych wydarzeń Natalie chwyciła obrus tak mocno, że był na granicy pęknięcia. – Mamusiu, co się stało? – Xavianie, ona jest moją młodszą siostrą, ale jest też tą, która skrzywdziła mnie najbardziej. – Oczy Natalie straciły ostrość, gdy zapatrzyła się w dal. – Powiedz Claytonowi, żeby nie ujawniał mojej tożsamości i nie pozwolił Yarze dowiedzieć się, że jestem jego matką. Xavian pokiwał głową posłusznie, zauważając bolesny wyraz jej twarzy. – Mamusiu, zrozumiałem. Natalie nie mogła powiedzieć zbyt wiele, tłumacząc to synom. „Choć obaj są bardzo bystrzy i inteligentni emocjonalnie, nie ma sposobu, bym powiedziała im, że ich ciotka próbowała spalić mnie żywcem, a nawet zamordowała ich brata i siostrę. Pewnego dnia się zemszczę”. W mgnieniu oka nadeszła rocznica śmierci Jennie. Ponieważ przez ostatnie pięć lat przebywała za granicą, Natalie nigdy nie miała okazji odwiedzić grobu matki. Dlatego tym razem obudziła się wyjątkowo wcześnie. Przywdziała całkowicie czarny strój i zamiast zakładać brzydką, hiperrealistyczną maskę, nałożyła lekką warstwę makijażu. Leżąc na podłodze przed łazienką, Xavian wpatrywał się w plecy matki i dąsał. – Mamusiu, czy naprawdę nie zabierzesz mnie do Babci? – Na zewnątrz pada. Grób twojej Babci jest w górach. Byłoby niewygodnie zabierać cię ze sobą. Zostaniesz w domu i będziesz grzeczny, dobrze? „Mimo że była legalną żoną mojego ojca, jest pochowana na nieznanym szczycie góry na obrzeżach miasta. Po tych wszystkich latach jej grób jest pewnie brudny i zarośnięty chwastami”. – W takim razie następnym razem musisz zabrać Claytona i mnie. – Xavian zapakował pudełko makaroników, które zrobił, i podał je Natalie. – Mamusiu, to są makaroniki, które zrobiłem dla Babci. Proszę, zanieś je jej w moim imieniu. Klepiąc go po głowie, Natalie uśmiechnęła się szeroko i zgodziła. Następnie złapała taksówkę i pojechała na górę Tellmoore. Zgodnie z przewidywaniami, wspinaczka w deszczu była trudna i musiała zużyć mnóstwo energii, by dotrzeć na szczyt. Starła błoto z nagrobka, po czym położyła przed nim bukiet lilii i pudełko makaroników. Powoli łzy napłynęły jej do oczu, gdy wpatrywała się w wizerunek swojej delikatnej i pięknej matki na nagrobku. Deszcz bębnił bez końca, ale ona stała w bezruchu przez długi czas, zanim w końcu odwróciła się, by odejść. Następnie udała się z powrotem do centrum. Przemoczona deszczem, weszła do przydrożnej kawiarni, by się ogrzać. Yara wyrobiła sobie nazwisko w przemyśle rozrywkowym przez te kilka lat, więc aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów, Natalie założyła okulary przeciwsłoneczne i dużą maseczkę, która zakrywała większość jej twarzy. – Jedną czarną kawę. – Jedną czarną kawę. Głos rozbrzmiał za nią, gdy złożyła zamówienie. Natalie odwróciła się w kierunku głosu i zerknęła za siebie. Jej serce zamarło, gdy rozpoznała głębokie i ciemne oczy mężczyzny. „Jaki ten świat mały! Ze wszystkich miejsc, Samuel Bowers musiał być akurat tutaj!”.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 15 Odejście bez maski – Obietnica szczęścia | Czytaj powieści online na beletrystyka