Promienie słońca padały jasnym blaskiem na Samuela, a gdy powstrzymał swój chłód, pozostał tylko jego atrakcyjny wygląd.
Był pierwszym i ostatnim mężczyzną, którego Natalie uznała za przystojnego. Mimo że zawsze deptał jej po piętach, serce Natalie trzepotało od czasu do czasu, gdy myślała o jego nieustępliwości.
– Tatusiu, o czym rozmawiasz z Natalie? – zapytał Franklin, marszcząc brwi. Brzmiało
















