– Słucham? – Natalie była w szoku, nigdy bowiem nie spodziewała się, że Samuel powie coś takiego. – Sophia i Franklin są tutaj, Samuel. Nie możesz...
Zanim Natalie zdążyła dokończyć zdanie, usta Samuela już przywarły do jej warg.
Pocałunek nastąpił tak nagle, że ledwo zdążyła zareagować. Choć bardzo chciała się odsunąć, on trzymał jej twarz, uniemożliwiając ucieczkę. Ich oddechy stały się cięższe,
















