[Z perspektywy Genevieve]
Przez krótką chwilę naprawdę myślałam, że może mam halucynacje... Albo przynajmniej miałam taką nadzieję.
Arthur miał władzę – to było oczywiste. Ale niestety ta władza nie sięgała poza rodzinę królewską. Było to w końcu spotkanie Lun organizowane przez samą księżniczkę. Oznaczało to ogólnie, że wszystkie rodziny miały prawo i mogły w nim uczestniczyć, bez względu na jaki
















