[Narracja trzecioosobowa]
Arthur myślał, że zrobi mu się niedobrze. Wystarczająco złe było to, że musiał z boku patrzeć, jak Julian praktycznie łasi się do Genevieve. Ale Arthur naprawdę uważał, że zranił ją tuż przed tym, jak wybiegła z gabinetu.
Usiłował na każdym kroku podkreślać, że nic, co do niej powie, nie będzie prawdą. I właśnie dlatego! Nie potrafił stwierdzić, czy to bolesne, pełne spu
















