[Perspektywa Genevieve]
Jak by na to nie patrzeć, doceniałam, że Margaret próbowała ocalić resztki godności, które w tamtej chwili mi pozostały. Szczerze mówiąc, w momencie, gdy dowiedziałam się, że Arthur nie będzie mógł przybyć, powinnam była sama znaleźć wymówkę, by nie pojawić się na tym bałaganiarskim zgromadzeniu.
Uratowawszy mnie przed czymś, co byłoby żenującym upadkiem, Margaret poklepała
















