<Chapter>Rozdział 67: Urodziny</Chapter>
[Z perspektywy Genevieve]
„Naprawdę nie pozwolicie mi w ogóle pomóc w przygotowaniu tego przyjęcia?” – zapytałam z nutą żalu.
Nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać, jeśli chodzi o przyjęcie urodzinowe – a już w szczególności takie, które było wyprawiane dla mnie.
Większość życia spędziłam w cieniu Arabelli i jej niezdolności do dzielenia się uwagą
















