[Z perspektywy trzeciej osoby]
Nie było wątpliwości, że uwaga Genevieve całkowicie zaskoczyła Arthura.
Alfa szybko poprawił wózek inwalidzki, odwracając się tak, by stanąć z nią twarzą w twarz. Miał uniesione brwi i wpatrywał się w nią uważnie. Przemawiając, starał się zachować jak najbardziej naturalny wyraz twarzy.
– Dlaczego tak uważasz? – zapytał. – O jakich planach mówisz?
Genevieve westchnęł
















