[Z perspektywy narratora]
Było mnóstwo rzeczy, których Arthur nie potrafił pojąć od sekundy, w której Genevieve weszła do jadalni. Dlaczego, na litość boską, jej wzrok utknął na Julianie przez tak podejrzanie długi czas? I dlaczego u licha posłała mu uśmiech, który w jego mniemaniu był uśmiechem pełnym zachwytu?
Jej twarz dosłownie się rozjaśniła, jakby właśnie wpadła na dawnego przyjaciela, które
















