[Punkt widzenia trzeciej osoby]
Arthur nie zamierzał kłamać. Był dość zirytowany i lekko zraniony.
Nie był przyzwyczajony, by ludzie posyłali mu pytające, czy wręcz podejrzliwe spojrzenia. Jakakolwiek decyzja, którą kiedykolwiek podjął, spotykała się z natychmiastowym, ufnym posłuszeństwem. W trakcie zdobywania niezliczonych ziem i rozbudowywania wciąż powiększającej się sfory, jego osąd nigdy nie
















