<Chapter>Rozdział 24: Lunatykowanie?</Chapter>
[Z perspektywy narratora]
W tamtej chwili Arthur nie potrafił dokładnie ubrać swoich uczuć w słowa. Patrząc w dół na drobną sylwetkę swojej Luny, targało nim kilka sprzecznych emocji.
Wciąż był do pewnego stopnia na nią zły za tak jawne zaniedbywanie własnych potrzeb. Jednak złość ta bardzo szybko przerodziła się w troskę, gdy dostrzegł, jak bardzo by
















