<Chapter>Rozdział 98: Nieoczekiwany gość </Chapter>
[Z punktu widzenia Genevieve]
– Jesteś pewna, że poradzisz sobie sama? – zapytała Margaret po raz trzeci.
Starałam się przywołać na twarz najbardziej realistyczny uśmiech, na jaki było mnie stać.
– Obiecuję, że nic mi nie będzie – zapewniłam ją. – Nie martw się o mnie, dobrze? Będę zajęta opieką nad Percivalem, więc najpewniej i tak nikt nie będz
















