[Punkt widzenia Genevieve]
Dałam sobie szansę na dalsze rozejrzenie się, ale ostatecznie zdecydowałam się na hibiskus. Kiedy sprzedawca z uprzejmością mi go zapakował, dałam sobie jeszcze trochę czasu na powłóczenie się po targu, zastanawiając się, czy nie przynieść czegoś konkretnego dla Arthura.
Miałam przeczucie, że nie będzie zbytnio entuzjastycznie nastawiony do żadnych roślin czy ziół, ale m
















