LUCE.
– Chcę tylko wiedzieć, czy jesteś warta tych pieprzonych półtora miliona i czy warto dla ciebie ryzykować życie! – warknął na mnie.
Zamiast poczuć przerażenie, coś we mnie pękło. Zmrużyłam oczy i zanim zdążyłam się powstrzymać, już na niego krzyczałam: – A kto ci, do diabła, kazał przyjmować ten pojedynek?! Mogliśmy po prostu odejść!
Moja złość go zaskoczyła, ale nie wiedziałam, czy odebrało
















