LUCAN.
Znudziło mnie czekanie, aż skończą jeść, więc zacząłem prowokować Ashera. Nie mogłem jednak użyć ognia, bo nie byłem pewien, czy Lucian obserwuje jego pieprzone włókno, dlatego sięgnąłem po inną broń.
Asher zdecydowanie czynił postępy i wiedział, co robi. Był niemal dokładnym odpowiednikiem Luciany — uczył się równie szybko jak ona.
Potrzebowałem go, by odpierał ataki pozostałych demonów
















