ASHER STEELE.
Rzuciłem kopertę z gotówką na biurko, nie odrywając wzroku od Blade’a. Patrzył na nią, ale jeszcze jej nie podniósł.
— Możesz iść. Zadzwonię, jeśli będę czegoś potrzebował.
— A co z Altheą?
— Co z nią?
— Kto ją zabierze z powrotem na Czerwoną Górę? — zapytał, a jego szczęka zacisnęła się gwałtownie.
— Częścią układu było zapewnienie jej schronienia na tym terytorium. Chcę tego dotrzy
















