LUCE.
Moje ciało szarpnęło się gwałtownie, przez co nagle otworzyłam oczy, a serce dudniło mi głośno w piersi. Usiadłam, wciąż ściskając mocno pościel dłońmi, i rozejrzałam się wokół.
Wciąż jestem w podziemiach i coś jest nie tak.
'Lucan?' Był moim jedynym połączeniem w tym miejscu.
'Niech to szlag, Luciano! Od godziny próbuję cię obudzić!' Warknął na mnie i wiedziałam, że ma to coś wspólnego
















