BETA CARTER.
„Alfo?” — połączyłem się z umysłem Alfy, gdy tylko zbliżyliśmy się do granicy.
„Tak?”
„Zbliżamy się do granicy. Czy mogę opuścić szybę?”. Nie odpowiedział, więc uznałem, że mogę to zrobić. I tak też zrobiłem.
Szyba dzieląca nas opadła, a Alfa drgnął z zaskoczenia. Jego dłoń właśnie odgarniała zbłąkane kosmyki włosów z twarzy Omegi. Spała spokojnie — na kolanach Alfy.
„Zasłoń to” — roz
















