ASHER STEELE.
Ostatnie sześć dni wlekło się niemiłosiernie, i choć w ciągu dnia potrafiłem utrzymać zajętość i skupienie, noce pozostawiały mnie niespokojnym i bezsennym. Tęskniłem za moją upartą Omegą.
Żałowałem, że wyjechałem bez pożegnania. Wiedziałem, że nie spała, kiedy próbowałem jej dotykać, a ponieważ mnie ignorowała, pomyślałem, że dam jej nauczkę. W końcu to ja odebrałem lekcję – lubiłem
















