LUCE.
„Wszyscy won!” – pstrykałam palcami i poganiałam Gargona oraz dwa demony, by się pośpieszyli i opuścili ognistą wieżę.
„Ale nie skończyliśmy na dzisiaj” – Gargon zmarszczył czoło, patrząc na mnie.
„Nie prosiłam cię o zdanie”.
„Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, nie możesz tak po prostu odwoływać zajęć w każdej chwili…”
„Zakwestionuj moje decyzje jeszcze raz, a stracisz zdolność mówieni
















