ASHER STEELE.
Nie miałem pojęcia, jak długo biegałem. Kiedy wróciłem do domu watahy, słońce już zaszło i sądząc po pozorach, kolacja została już podana.
Skinąłem tylko głową mojemu Becie i zignorowałem pytanie, kiedy zapytał, czy chcę coś zjeść. Poszedłem prosto do swojego apartamentu, gdzie spodziewałem się ją zastać.
Wciąż nie wiedziałem, co z nią począć.
Nie chciałem, żeby kontrolowała mnie
















