– TUTAJ – wymamrotał Zero, stawiając talerz na stole.
Isla uniosła brew. – Czemu zmieszałeś majonez z keczupem? – zapytała.
Zero westchnął. – To twoja mama to zrobiła, kochanie. Nie ja…
– Co? Przecież mówiłam ci, że masz…
– Daj spokój, mała… – Zero podszedł bliżej i usiadł obok niej. –…proszę… nie rób z tego…
– Czyli się poddajesz? – Isla przerwała mu potok słów.
Zero potrząsnął głową. – Nie o to
















